Znikające stare kina

Poniedziałek, 18 sierpnia 2008

Stare kina powoli zaczynają znikać z krajobrazu polskich miast i miasteczek. Niekiedy w ich miejscu wyrasta nowoczesny multipleks, najczęściej jednak zaczynają służyć innym celom lub po prostu obracają się w ruinę.

Próby ocalenia pamięci po likwidowanych kinach podjęła się para fascynatów - Ewa Cieniak i Bartek Nowakowski z Warszawy. Młodzi ludzie przez dwa lata jeździli po Polsce, utrwalając na zdjęciach stare budynki. Widoki ponad 400, w większości nieistniejących już, bądź będących w trakcie zamykania kin postanowili przekazać potomności. W ten sposób powstał projekt „Tu było kino”, poświęcony znikającym z mapy placówkom kinematograficznym. Jego autorzy apelują do wszystkich o pomoc w zbieraniu informacji lub przesyłaniu fotografii starych, tradycyjnych kin, odchodzących na zawsze do historii. Niedawno ukazała się także książka zawierająca 100 wykonanych przez Ewę i Bartka zdjęć. Fotografie uzupełniają wspomnienia znanych i nie znanych osób, dotyczące ulubionych przez nich niegdyś, dziś już nieistniejących kin. („Tu było Kino. Album o końcu świata małych kin”, Ewa Cieniak, Bartosz Nowakowski, Wydawnictwo Chrum, Warszawa 2008).

Przedwojenne, funkcjonujące do niedawna kino „Mewa” w Piasecznie pod Warszawą z nostalgią wspomina Anna Ciszewska: „Miały tam miejsce przeglądy festiwalu Era Nowe Horyzonty, a także maratony filmowe z offowym kinem hiszpańskim. Trzy i pół roku temu odbył się ostatni seans, zorganizowany dla dzieci z całej gminy. (...) ‘Film Polski’ na pół roku lub rok zostawił jeszcze fotele, projektory i ekran. Piękny stary budynek, ogrzewany piecami kaflowymi... Po długim czasie znalazł się najemca. Powstał klub młodzieżowy, w którym odbywają się imprezy. Nie ma już foteli, nie ma filmów. Jeszcze przed otwarciem klubu ktoś bardzo uparcie wieszał tam zdrapywany co chwila wiersz Gałczyńskiego „Małe kina”. Dzisiaj w miejscu odręcznie pisanych kartek wisi reklama piwa i meczu, który będzie za tydzień.” 

Najlepsze to małe kina
w rozterce i w udręce,
z krzesłami wyściełanymi
pluszem czerwonym jak serce.

Na dworze jeszcze widno,
a już się lampa kołysze
i cienie meandrem biegną
nad zwiastującym afiszem. (...)

Kasjerka ma loki spadziste,
króluje w budce złocistej,
więc bierzesz bilet i wchodzisz
w ciemność, gdzie śpiewa film:

szeleszczą gaje kinowe,
nareszcie inne, palmowe,
a po chodniku bezkresnym
snuje się srebrny dym.

Jakże tu miło się wtulić,
deszcz, zawieruchę przeczekać
i nic, i nic nie mówić,
i trwać, i nie uciekać.

(fragment wiersza Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego „Małe kina”)

Posłuchaj: Bohaterami reportażu Grażyny Wielowiejskiej „Najlepsze te małe kina...”, wyemitowanego na antenie Programu II Polskiego Radia, są: Ewa Cieniak, Bartek Nowakowski, Anna Ciszewska, Jarosław Spychała i Edward Sawicki. (8,53 MB)
 
(ab)

Komentarze:
  • 20.08.2008 21:51 Po zapoznaniu się z artykułem pragnę sprostować kilka rzeczy.
    Po pierwsze kino "Milenium" istnieje do dziś a nie jak głosi podpis pod zdjęciem "Dawme kino Mileniun w Słupsku" (pomijam literówki w słowach "Dawme" i Mileniun").
    Po drugie "Milenium" nigdy nie było zaliczane do małych kin.
    W latach prosperity było jednym z najbardziej nowoczesnych kin w PRLu z salą kinową bardzo dobrze nagłośnioną i wyposażoną w stereo i DS.
    Na dzień dzisiejszy mimo pojawienia się w Polsce multipleksów, Milenium wciąż pod względem przyjęcia na seans filmowy widzów nie należy do małych, czy też kameralnych kin, bo chyba pojemność sali przewidziana na kilkaset osób nie zalicza się do małych.


    Żal ogarnia, że autor tekstu nie pokwapił się sprawdzić publikowanych informacji, że o o chaosie składniowym i błędach pisarskich nie wspomnę.

    Pozdrawiam Szanowne Polskie Radio i osoby redagujące dział Kultura.

    Jan Erudyta.
    tu piszą bzdury
  • 21.08.2008 15:53 A ja przeczytałam artykuł i odniosłam zupełnie inne wrażenie niż Jan Erudyta. Po pierwsze, w tekście jest mowa o starych kinach, a nie o małych. Po drugie, z tego co się orientuję zamieszczone tutaj zdjęcia pochodzą z albumu, o którym w artykule mowa. W końcu uważam, że powyższy komentarz to zwyczajne czepianie się dla samego czepiania. Panu Erudycie przydałaby się lekcja z interpunkcji i dobrego wychowania. Ciekawe czy w ogóle wysłuchał zamieszczoej tu audycji, bo jeśli tak, to najwidoczniej nic z niej nie pojął. Bedaczek, pewnie głośniczków przy komputerze nie ma :) maja
nazwa:

mail:

komentarz:

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.

Polskie Radio SA: reklama| archiwum| studia muzyczne| Chór PR w Krakowie|

Polska Orkiestra Radiowa| Orkiestra Kameralna PR AMADEUS| Redakcja Katolicka| Radiowe Centrum Kultury Ludowej| Radiowa Agencja Nagrań i Koncertów| Studio Reportażu i Dokumentu|

zamówienia publiczne|

Mapa strony RSS Podcast Kontakt Forum

Copyright © Nowe Media, Polskie Radio S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone