Przeczytaj

Moje miasto Praga

Piątek, 11 kwietnia 2008

Warszawska Praga stała się modna – ogłosiły stołeczne media. Czy to prawda? Powstają nowe knajpki i kluby, nieśmiało odradza się życie kulturalne, częściej zaglądają tu zagraniczne wycieczki, a filmowcy kręcą filmy. Dzięki temu niektóre ze zdjęć prezentowanych w albumie zagrały w filmie Łukasza Palkowskiego „Rezerwat”, a latem  w  mojej ulubionej De Coteria Cafe na rogu Ząbkowskiej i Brzeskiej, częściej spotykam obcokrajowców z całej Europy. Czy do tej szemranej dzielnicy przyciąga ich moda ? Nie, nawet o niej nie słyszeli. A zatem nie ma mody na Pragę.

Mimo, że na polach Kamionka wybierano królów, a na Kawczej Kępie bawili się Sasi, Praga nigdy nie była modna. Wspomniane przypadki to raptem kilka lat w jej historii. Przez stulecia była dla wielu tylko przystankiem przy przeprawie na drugi brzeg Wisły i rolniczym zapleczem stolicy. Palona, grabiona, burzona i mordowana w czasie wojen, zarówno dla swoich jak i dla zaborców była tylko częścią systemu obronnego. Nie tak jednak ważnym by otoczono ją stałym murem. Przez ostatnie dwa wieki przemysłowo-robotnicza Praga żyła obok drugiego miasta niemal jak obcy twór. Jeśli pojawiała się w gazetach to najczęściej w kontekście kryminalnym. Podobnie jest i dzisiaj. Śledząc uważnie media zauważy się całe tygodnie, gdy informacje z Pragi ograniczają się do przestępczych albo rodzinnych porachunków. Bez trudu znajdzie się mieszkańców Warszawy, którzy ostatni raz na Pradze byli w dzieciństwie z wycieczką w ogrodzie zoologicznym. Zapewne są w ich gronie także stołeczni politycy. Kiedy bowiem władze Warszawy rozpatrują lokalizacje prestiżowych inwestycji to także chętniej lokują je po lewej stronie Wisły.

Gdzie ta moda na Pragę? Zupełnie nie tam, gdzie widzą to moi koledzy dziennikarze. Nie przywędrowała zza Wisły, nie przywieźli jej nowi Warszawiacy chętniej osiedlający się na wysokim brzegu. Zrodziła się i przetrwała w ludziach urodzonych i wychowanych na Szmulowiźnie, Pelcowiźnie czy Grochowie. Kultywują ją mieszkający tu robotnicy, nauczyciele, dziennikarze, rzemieślnicy, tramwajarze, naukowcy, kolejarze, a także złodzieje, których nie ma tu więcej niż w innych dzielnicach. Praga była i jest dla wielu z nich najważniejszym miejscem na Ziemi. Za sto lat rodziny wspomną o nich patrząc na stare zdjęcia, przeczytają w starych gazetach, książkach, może zobaczą na telewizyjnym ekranie. Twarze często pozostają, bo chętniej je fotografujemy i oglądamy.  Również media chętniej pokazują ludzi, bo człowiek uwiarygodnia obraz. Nie robi tego kamienica, podwórko, okno czy mur, ale przecież wśród nich żyjemy, przeżywamy uczucia i do nich wracamy, także we wspomnieniach. I nie zauważamy kiedy odchodzą.

„Moje miasto Praga” pokazuje właśnie takie miejsca. To nie turystyczny przewodnik, dlatego nie ma tu fotografii, które „powinny się znaleźć”. To trochę sentymentalna, trochę artystyczna wędrówka po miejscach niezwykłych dla zwykłych ludzi. To spacer ulicami i podwórkami pamiętającymi niejedne pierwsze stawiane kroki, zabawy w berka i chowanego, sekretne uściski, gorące pocałunki, ale też rozczarowania i łzy. Takich miejsc się nie zapomina. Umiera się z nimi.

Zachęcam wszystkich, których warszawska Praga intryguje, urzeka, ale i niepokoi by wybrali się ze mną na ten spacer.

Krzysztof Mich

Adres:

Program 2 Al.Niepodległości 77/85
00-977 Warszawa

Polskie Radio SA: reklama| archiwum| studia muzyczne| Chór PR w Krakowie|

Polska Orkiestra Radiowa| Orkiestra Kameralna PR AMADEUS| Redakcja Katolicka| Radiowe Centrum Kultury Ludowej| Radiowa Agencja Nagrań i Koncertów| Studio Reportażu i Dokumentu|

zamówienia publiczne|

Mapa strony RSS Podcast Kontakt Forum

Copyright © Nowe Media, Polskie Radio S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone